Pora na okulary przeciwsłoneczne?

Udostępnij

Lato to pora, kiedy okulary przeciwsłoneczne są mocno wskazane. O czym pamiętać przy ich wyborze? Na co zwracać uwagę, a czego unikać? I czy nosić je tylko w lecie? Odpowiadamy na te pytania.

Słońce świeci nie tylko w lecie...

Powszechnie kojarzymy noszenie okularów przeciwsłonecznych z porą letnią. Wtedy, w ostrym słońcu, faktycznie ciężko się bez nich obyć i bez wątpienia poprawiają komfort widzenia. Jednak czy tylko latem warto po nie sięgać? Jak najbardziej nie. Ostre światło słoneczne może być uciążliwe dla narządu wzroku o każdej porze roku. Najbardziej odczuwamy to w lecie, ale bardzo zdradliwe jest też „zimowe” słońce. Zwłaszcza w przypadkach, kiedy jesteśmy w miejscach, gdzie jest dużo śniegu. Odbite od niego światło słoneczne bardzo niekorzystnie wpływa na oczy. W ekstremalnej formie może prowadzić nawet do ślepoty śnieżnej, co nie zdarza się w normalnych, codziennych okolicznościach, ale na co skarżą się np. osoby wspinające się zimą w górach. Podobne zjawisko występuje, gdy światło odbija się np. od tafli jeziora. Okulary przeciwsłoneczne warto mieć więc pod ręką o każdej porze roku, jeśli przewidujemy, że będziemy narażeni na ekspozycję na mocne światło słoneczne. A jak je wybrać?

Podstawowa zasada przy zakupie okularów przeciwsłonecznych

Okulary przeciwsłoneczne występują w niezliczonej ilości modeli. Różnią się kształtem, kolorem, formą oprawek, powierzchnią szkieł. Mogą być przeznaczone do noszenia na co dzień, albo do uprawiania sportów. Mogą mieć szkła klasyczne, albo odbijające obraz jak lustra. Ale to nie kształty okularów są najważniejsze. Pierwszą rzeczą, jaką musimy sprawdzić przy zakupie okularów przeciwsłonecznych to to, czy mają odpowiednie filtry i jaką mają kategorię przepuszczalności światła słonecznego. To w końcu podstawowe przeznaczenie okularów przeciwsłonecznych – blokowanie promieniowania UV.

Promieniowanie słoneczne dzielimy na UVA, UVB i UVC, które mają różną długość fali, od 400 do 200 nanometrów. Aby mieć pewność, że blokujemy wszystkie zakresy, powinniśmy zaopatrzyć się w okulary o filtrze oznaczonym jako UV400. Drugą rzeczą jest przepuszczalność światła, wyrażana w skali od 0 do 4. Zero  to przepuszcza przeważającą większość światła, natomiast czwórka jest tak mocna, że zalecana w zasadzie tylko w warunkach ekstremalnych. Do codziennego użytkowania poleca się oznaczenie 3, które skutecznie przyciemni pole widzenia nawet przy mocnym słońcu, a co za tym idzie – ochroni nasz wzrok.

Dodajmy od razu, że plagą są tanie okulary przeciwsłoneczne, które nie posiadają oznaczenia filtrów, podają je w taki sposób, aby wprowadzić klienta w błąd albo są zwyczajnie fałszowane. Najczęściej spotkamy ja na bazarach, straganach, szczególnie w miejscowościach wypoczynkowych, na azjatyckich portalach zakupowych. Kuszą ceną – bo kosztują kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych. Markowe okulary awiator kosztują tymczasem kilkaset złotych... Z tym, że te droższe chronią oczy przed promieniowaniem UV, a te tańsze nie dość, że nie chronią, to mogą być szkodliwe dla wzroku...

Okulary korekcyjne i przeciwsłoneczne?

Po okulary przeciwsłoneczne sięgają najczęściej osoby nie mające wad wzroku. Jeśli te występują, może być ciężko połączyć je z ochroną przeciwsłoneczną. Ale jest to możliwe. Opcja najdroższa to przeciwsłoneczne okulary korekcyjne – czyli przyciemnione szkła, jednocześnie korygujące wadę wzroku. Prócz ceny wadą jest konieczność noszenia dwóch par okularów, na wypadek, gdybyśmy np. musieli wejść do jakiegoś pomieszczenia. Inną opcją są okulary z nakładką przeciwsłoneczną. Ta występuje w dwóch podstawowych formach. Może mieć dość uniwersalny kształt i pasować do okularów różnych producentów, do których jest mocowana na specjalny zaczep czy magnes. Może też być sprzedawana w komplecie z okularami korekcyjnymi, co oznacza, że pasuje tylko do określonej marki oprawek, ale za to daje bardzo wysoką ochronę przez promieniowaniem UV.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz